Domena to nie tylko adres strony internetowej. To także ochrona marki, SEO, rozwój firmy i – jeśli trzeba – zabezpieczenie przed konkurencją. Ale kiedy już zarejestrujesz pierwszą domenę, pojawia się pytanie: czy jedna wystarczy? A może warto od razu pomyśleć o kilku wersjach? Ile domen może zarejestrować jeden abonent? Żebyś nie musiał szukać dalej, od razu odpowiem: nie ma limitu ilości posiadanych domen, ale…

Ile domen internetowych mogę zarejestrować?

To pytanie pojawia się naprawdę często – zwłaszcza kiedy ktoś zaczyna swoją przygodę z własną stroną internetową albo rozwija firmę. Mam dobrą wiadomość: nie ma żadnych ograniczeń co do liczby domen, które możesz zarejestrować. Serio – możesz mieć jedną, pięć, pięćdziesiąt, a nawet dwieście domen i nikt Ci tego nie zabroni. Wszystko zależy od Twoich potrzeb, pomysłu na markę i – nie oszukujmy się – też od budżetu.

  • Pamiętaj, że rejestracja domen, szczególnie .pl i innych narodowych, jest zwykle dość tania. Zobaczysz to w moim rankingu. Problem robi się przy odnowieniu domeny internetowej, gdy ceny wzrastają o… 2…3…4000%? 6 zł za rejestrację i 250 za odnowienie, jest różnica, prawda?

W praktyce wielu właścicieli firm zaczyna od jednej głównej domeny, np. nazwa-firmy.pl, ale z czasem zauważają, że warto się zabezpieczyć. I wtedy dokupują domeny z innymi końcówkami (.com, .eu), wersje z myślnikiem i bez, a nawet literówki, które często wpisują klienci. To całkiem rozsądna strategia. Jak ktoś poważnie myśli o rozwoju, to dobrze już dziś zarejestrować kilka wersji, zamiast później żałować, że ktoś je sprzątnął sprzed nosa.

Czy mogę mieć wiele domen u różnych rejestratorów?

Tak, oczywiście. I powiem więcej – czasem wręcz warto. Bo nie każdy rejestrator ma takie same ceny przedłużenia domen (o czym wspomniałem wyżej). Jedna firma da Ci domenę w promocji za 1 zł na pierwszy rok, a potem zawoła 150 zł za przedłużenie. Inna może od razu zażądać 50 zł, ale już na stałe, bez żadnych niespodzianek. Dlatego nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś miał domeny porozrzucane po kilku operatorach – np. tańsze końcówki .pl w jednej firmie, domeny globalne .com, .net w drugiej, a hosting zupełnie gdzie indziej. Ważne tylko, żebyś ogarniał gdzie co masz i pilnował opłat. Poniżej masz dokładne porównanie ceny domen .pl:

Zresztą – to trochę jak z kontami bankowymi: możesz mieć jedno, ale możesz mieć pięć – każdy do czegoś innego (i przy okazji w różnych bankach). I tak samo z domenami – jedna na sklep, druga na bloga, trzecia pod kampanię reklamową, czwarta żeby tylko robiła przekierowanie na social media.

Decydując się na rejestrację domeny, zwróć uwagę na:

  • Regulamin rejestracji domeny .pl – NASK
  • Regulamin wybranego rejestratora (np. Domenomania, OVH, LH, home.pl, AZ.pl…)
  • Zasady ochrony danych – polityka WHOIS oraz RODO
  • Zasady utraty domeny – kwarantanna i wygasanie

Może się zdarzyć, że rejestrator limituje ilość domen, np. przypisanych do jednej usługi hostingowej. Może też limitować ilość domen w promocji, albo oferować cennik malejący lub rosnący (im mniej lub więcej domen posiadasz, tym zmienia się cena).

Czy jedna domena może mieć wielu abonentów?

Sprawa jest jasna jak słońce: nie może. Domena ma zawsze jednego abonenta, czyli jedną osobę fizyczną albo firmę, która formalnie jest jej właścicielem. To ten abonent ma prawo do zarządzania domeną, przenoszenia jej, zmiany DNS-ów, wydawania kodu AuthInfo i wszystkiego innego. Oczywiście możesz w firmie dogadać się z kimś, że domena jest „nasza”, ale w świetle przepisów i bazy NASK to będzie zawsze jeden konkretny właściciel. I warto o tym pamiętać, żeby potem nie było zgrzytów, jak się drogi rozejdą.

Nie mylmy też powyżej opisanej sytuacji z wszelkiego typu umowami z pośrednikami. Firmami, które np. biorą na siebie rejestrację domeny (coś jak wirtualne biuro), a Ty podpisujesz z nimi osobną umowę. Oni widnieją jako abonent, ale Ty zachowujesz prawa do domeny. Takie praktyki też są stosowane.

Jaka jest różnica między rejestracją a wynajmem domeny?

To pytanie często się pojawia, bo wiele osób myśli, że jak „kupi domenę”, to już jest ich na zawsze. A tu niespodzianka – nie kupujesz domeny na własność, tylko ją rejestrujesz na czas określony. I to trochę jak wynajem mieszkania: masz umowę na rok, możesz ją przedłużyć, ale jak przestaniesz płacić – domena wraca do „wolnej puli” i może ją zarejestrować ktoś inny. Nawet Twoja konkurencja.

To też oznacza, że domena może mieć swoją historię. Może była już kiedyś używana, może miała jakieś linki, może była karana przez Google – tego wszystkiego warto się dowiedzieć. Ale najważniejsze – płacisz = masz. Nie płacisz? Wchodzi kwarantanna, a potem domena leci w obieg. Prosto i brutalnie.

I tu dochodzimy do sedna: nie przedłużysz = stracisz, więc najlepiej sobie ustawić przypomnienie albo od razu wykupić domenę na kilka lat (nawet 10 lat z góry). I wtedy masz spokój.

No i jest jeszcze jedna kwestia, wynajem domen. Tak, są firmy, które umożliwiają wynajmowanie adresów, których są właścicielami (oni sami lub inne podmioty).

Ile domen internetowych powinienem mieć?

To ile domen powinieneś mieć, nie ma związku z tym ile domen możesz mieć. A przynajmniej bezpośredniego. Możesz mieć tyle domen, ile chcesz. Nie ma żadnych ograniczeń liczbowych – ani po stronie rejestratora, ani po stronie NASK. Natomiast, jeśli robisz jeden projekt i chcesz mieć prosty adres, wystarczy Ci jedna domena. Jeśli masz wizję na rozwój, to warto zabezpieczyć:

  • wersje z innymi końcówkami (.com, .eu, .net, .store)
  • wersje z myślnikiem i bez
  • najczęstsze literówki
  • nazwy produktów lub usług
  • domeny lokalne, jeśli działasz w kilku miastach
  • domeny IDN, jeśli masz trudną nazwę lub obawiasz się przechwycenia ruchu, itp.

Nie ma jednej słusznej liczby – ale jeśli masz pomysł, to domena to tania inwestycja. Czasem lepiej ją mieć, niż żałować, że nie zarejestrowałeś na czas. No i pamiętaj, że w ramach domeny możesz też tworzyć subdomeny, za darmo. To nie to samo co nowa domena, to po prostu nowy adres w domenie.

Przeczytaj także, co pozwoli Ci rozszerzyć wiedzę: